korki z matematyki
Córka i jej Nauczyciel prześcigają się w napadach kaszlu,ślęcząc nad zadaniami z "ulubionego" przedmiotu mojego dziecka
Nauczyciel; to palenie nas wykończy...
Leżymy w łóżku i oglądamy telewizję. Ja odpisuję na sms mojej nowej znajomej słynącej z podbojów miłosnych nie mających nic wspólnego z miłością.
Córka (nie patrząc na mnie pod nosem): ja ci mówię ty uważaj na tą znajomość!!!
Ja: czemu???- reaguję pełnym zdziwieniem
Córka: ona cię wciągnie w jakieś californication, zobaczysz! - odgraża się palcem
kurwa , moja matka come back
Córka zwraca się z prośbą do Dziadka , który słynie nie tylko ze swoich zdolności artystycznych, ale i kreatywności.
Córka; mógłbyś mi zrobić jakąś maskę na halloween?
Po jakimś czasie Dziadek pokazuje swoje dzieło.
Córka; ale Dziadek, to jest Twoja twarz!!! Bez sensu , to jest helloween!!!
Dziadek; to pomyśl sobie że już nie żyję...
Rozmowa telefoniczna Babki i Córki.
Córka: wiesz babciu,zrobiłam sobie kolczyk w wardze !
Babka: o Jezu! Jeszcze w cipie sobie zrób!
Segregujemy z Córką ubrania na te które jeszcze się nadają i te które lecą do kosza.
Mnie zbiera na sentymenty jak przystało na starego człowieka, któremu ciężko jest rozstawać się z wszelkimi gratami i szmatami.
Ja; ojejka, mój ukochany strój kąpielowy...tyle lat...G (Ojczym)mi go kupił kiedy się jeszcze tylko spotykaliśmy...- to kolejna rzecz którą chcę zatrzymać
Córka; jak tak dalej pójdzie to będę miała sporo sprzątania po twojej śmierci...
Ojczym do Córki krzyczy z łazienki
Ojczym: zbiłaś lusterko!!!!! 7 lat nieszczęścia!!!!
Córka; nooo, 7 lat nieszczęścia akurat mamy już za sobą z Tobą...
Robimy z Córką zakupy. Zatrzymuję się przy regale z "winiaczami" bo inaczej tych trunków nazwać nie można. Gadam do siebie.
Ja: kurcze , gdzie jest jakieś półsłodkie...
Córka: weź "Kadarkę"...
Ja: słodkie? półsłodkie? dobre w ogóle? - zwracam się do mojego dziecka bez zastanowienia
Córka: nie wiem, nie pamiętam...