klasa-na-obcasach blog

Twój nowy blog

korki

9 komentarzy

korki z matematyki
Córka i jej Nauczyciel prześcigają się w napadach kaszlu,ślęcząc nad zadaniami z „ulubionego” przedmiotu mojego dziecka
Nauczyciel; to palenie nas wykończy…

Leżymy w łóżku i oglądamy telewizję. Ja odpisuję na sms mojej nowej znajomej słynącej z podbojów miłosnych nie mających nic wspólnego z miłością.
Córka (nie patrząc na mnie pod nosem): ja ci mówię  ty uważaj na tą znajomość!!!
Ja: czemu???- reaguję pełnym zdziwieniem
Córka: ona cię wciągnie w jakieś californication, zobaczysz! – odgraża się palcem

kurwa , moja matka come back

halloween

1 komentarz

Córka zwraca się z prośbą do Dziadka , który słynie nie tylko  ze swoich zdolności artystycznych, ale i kreatywności.

Córka; mógłbyś mi zrobić jakąś maskę na halloween?

Po jakimś czasie Dziadek pokazuje swoje dzieło.

Córka; ale Dziadek, to jest Twoja twarz!!! Bez sensu , to jest helloween!!!

Dziadek; to pomyśl sobie że już nie żyję…

kolczyk

25 komentarzy

Rozmowa telefoniczna Babki i Córki.

Córka: wiesz babciu,zrobiłam sobie kolczyk w wardze !

Babka: o Jezu! Jeszcze w cipie sobie zrób!

Segregujemy z Córką ubrania na te które jeszcze się nadają i te które lecą do kosza.
Mnie zbiera na sentymenty  jak przystało na starego człowieka, któremu ciężko jest rozstawać się z wszelkimi gratami i szmatami.

Ja; ojejka, mój ukochany strój kąpielowy…tyle lat…G  (Ojczym)mi go kupił kiedy się jeszcze tylko spotykaliśmy…- to kolejna rzecz którą chcę zatrzymać

Córka; jak tak dalej pójdzie to będę miała sporo sprzątania po twojej śmierci…

Ojczym do Córki krzyczy z łazienki

Ojczym: zbiłaś lusterko!!!!!  7 lat nieszczęścia!!!!

Córka; nooo, 7 lat nieszczęścia  akurat mamy już za sobą z Tobą…

kadarka

3 komentarzy

Robimy z Córką zakupy. Zatrzymuję się przy regale z „winiaczami” bo inaczej tych trunków nazwać nie można. Gadam do siebie.

Ja: kurcze , gdzie jest jakieś półsłodkie…

Córka: weź „Kadarkę”…

Ja: słodkie? półsłodkie? dobre w ogóle? – zwracam się do mojego dziecka bez zastanowienia

Córka: nie wiem, nie pamiętam…

Odbieram Córkę i jej znajomych z koncertu.Wsiadają do samochodu , w  powietrzu unosi się zabójczy smród piwa. Srednio pytającym spojrzeniem obrzucam ich kiedy wsiadają do auta.
Koleżanka Córki uprzedza moje pytanie
Kasia: coo…czuć piwem?
Ja : za kołnierz nie wylewaliście?
Kasia;  eee niee, my nic nie piliśmy! tylko wszyscy oblewali się piwem…

yhy, na taką wymówkę nawet ja , pierwszy imprezowicz (swego czasu) bym nie wpadła…
a może coś się zmieniło od tamtego „odległego” czasu?

wesele

1 komentarz

Letni obóż językowy;

Tematem jednych z zajęć jest ślub. Lektorka pyta Córkę gdzie,kiedy i czy wogóle była na jakimś weselu

Córka: tak, tylko na dwóch i to mojej matki

sąsiadka

1 komentarz

Jesteśmy z wizytą u dziadków, czyli moich rodziców. Jak to w naszej rodzinie, skaczemy z tematu na temat, a prym w różnego rodzaju opowieściach wiedzie dziadek (który broń boże nie uważa się za plotkarza)
- A pamiętacie Tą z naprzeciwka, twoją sąsiadkę…-zwraca się do mnie – e, nie pamiętasz, no tak , teraz Krzysiek jej syn tam mieszka…
- no…- udaje mi się wtrącić
- a wiecie , że ona co roku była w ciąży??!Ile tam było dzieci… niewiadomo, ale co roku była w ciąży…i pewnego dnia spotykam Ją i rozmawiamy, a ona zwierza mi się, że czuje się jakoś dziwnie…bo pierwszy raz od wielu lat nie jest w błogosławionym stanie…-snuje opowieść  dziadek
Nastaje chwila ciszy, Córka znudzonym głosem;
- nie załapałeś dziadek? – dziadek pytającym spojrzeniem obrzuca Córkę – nie załapałeś? – ciągnie swój przewód myślowy Córka- no przecież TO BYŁA PROPOZYCJA skierowana do Ciebie!!!

Po raz pierwszy Dziadek nie miał nic do powiedzenia, tylko rozmarzonym wzrokiem spoglądał w okno.


  • RSS